Saturday, May 17, 2014 15:07

Zarządzanie sobą w czasie

Napisany przez admin w poniedziałek, Maj 11, 2009, 16:44
Ten wpis znajduje się w kategorii: Wszystkie, Zarządzanie czasem . Liczba komentarzy: Brak komentarzy ..

Zarządzanie sobą w czasie, które również funkcjonuje pod nazwą „zarządzie czasem”, choć tak naprawdę to czasem nie bardzo zarządzać się da, ale sobą w czasie jak najbardziej, jest jedna z moich bolączkę. Z natury lubię robić wszystko wolno w niekontrolowany przez nikogo ani żadne narządzie sposób. Niestety nie zawsze to co lubimy jest dla nas najlepsze.

Czy da się skutecznie działać bez tego narzędzia? Zdecydowanie tak, ale trzeba być człowiekiem o wysokiej samodyscyplinie, determinacji w działaniu i efektywności. Ja osobiście od małego lubiłem skakać od zdania do zadania. Zaczynałem coś, a gdy zapał przeszedł, znajdowałem coś nowego, co mnie interesowało. Z jednej strony bardzo fajna sprawa, bo co tydzień mogłem zajmować się nowym wyzwaniem, poszerzać przez to swoje horyzonty, znaleźć dziedzinę która tak naprawdę mnie zainteresuje. Niestety nic w przygrodzie nie ginie i stare nawyki pozostają. Gdy już znalazłem dziedzinie która mnie interesowała na tyle by się nią zająć zawodowo (IT :) ), to zaczęły się schody z realizacją postanowień. Prawda jest taka, że aby być w czymś naprawdę dobry, trzeba temu przynajmniej na początku poświęcić więcej czasu. Samo poświęcenie czasu, będzie jego stratą jeśli go dobrze nie wykorzystamy. Można coś robić przez cały tydzień lub z takimi samymi efektami bądź lepszymi przez jeden dzień. Jeśli notorycznie zdarza się nam przekraczać wyznaczone terminy realizacji danego celu (oczywiście zakładam, że te terminy są realne do wykonania), to znak że co jest nie tak z naszym zarządzaniem sobą w czasie, jestem tego żywym przykładem ;) . Słabe zarządzanie sobą w czasie może być i często jest przyczyną nieefektywności. Więc jak to poprawić? Z pomocą przyszło mi moje hobby jakim jest rozwój osobisty. Opowiedz jest tylko jedna, wprowadzić grafik i trzymać się go. Jak się przekonałem, nie jest to taka prosta sprawa. Najpierw co tydzień lub co dziennie w zależności od wybranego sposobu wypełniania grafika ( więcej przeczytasz w wpisie: Grafik hybrydowy ) musimy go uzupełniać, a później trzymać się w ramach czasowych wyznaczonych zdań. Tutaj pojawia się problem, gdyż nie zawsze starcza nam wyznaczonego czasu na wykonanie zdania i co teraz? Po pierwsze, nie popadamy w frustracje, bo to nas skutecznie zniechęci, wiem po sobie. Grafik należy traktować jako „ponaglacz” ale z świadomościową, że ten „ponaglacz” ma nam za zadanie pomóc a nie nas kontrolować. Grafik to „osoba” która mówi nam „postaraj się jeszcze bardziej”. Nie wyrobiłeś się dzisiaj z zadaniami? Postaraj się jeszcze bardziej i nadrób to! Gdyby nasz grafik umiał mówić, to właśnie to by Ci powiedział. Dodatkowo choć zajmie to więcej czasu, staraj się nie pisać ogólników. Pod słowem „ iść do pracy” kryje się wiele pomniejszych zadań. U siebie często się łapałem na tym, że zapominałem o ważnych drobiazgach, przez to, że podpinałem je do takich ogólnikowych zdań, staraj się tego wystrzegać. Następna sprawa to pilnowanie kolejność i czasu wykonywanych zadań. Gdy robiłem coś dla mnie ważnego, zapominam całkowicie o grafiku i robiłem swoje. Jeśli coś ma naprawdę wysoki priorytet to przedłożenie tego nad inne zadania nie jest błędem, ale trzeba pamiętać aby pod koniec dnia przegrupować grafik i przełożyć niewykonane czynności, bo inaczej w naszym grafiku zapanuje bałagan albo w ogóle o nim zapomnimy.

Grafik, to doskonałe narzędzie do poprawienia efektywności, jednak jak każde narzędzie, niewłaściwie używane potrafi zrobić więcej złego niż dobrego. Powyżej przedstawiłem kilka uwag i problemów z mojego doświadczenia z grafikiem i choć opanowanie go nie jest łatwe, to już niedługo może stać się Twoim najlepszym przyjacielem :) .

Zapraszam do wspólnej rozmowy poprzez dodawanie odpowiedzi na wpis, .

Brak odpowiedzi na wpis “Zarządzanie sobą w czasie”

Dodaj odpowiedź na wpis