Saturday, May 17, 2014 15:07

Dyscyplina

Napisany przez admin w poniedziałek, Marzec 23, 2009, 22:10
Ten wpis znajduje się w kategorii: Cele, Inteligencja emocjonalna, Rozwój osobisty, Wszystkie, Zarządzanie czasem . Liczba komentarzy: Brak komentarzy ..

Nieustanie dążąc do osiągnięcia swych celów, zauważyłem, że nad jedną rzeczą muszę stanowczo popracować. Jakoś od dzieciństwa dyscyplina kojarzyła mi się z czymś, co nas ogranicza. Bo dlaczego, mam odmówić sobie wypadu z przyjaciółmi i robić coś, co należało by teraz zrobić, jak mogę przenieś to na inny dzień. Mi zdarzyło się tak robić. Potem z zaszkodzeniem obserwowałem datę widniejąca w prawym górnym rogu mojego Linuxa, a jeszcze z większym zdziwieniem kartkę na której wypisana była data, wcześniej zaplanowanego projektu. No cóż, wyśrubowałem datę za bardzo i teraz nie wyrobię się z realizacją projektu. Po pewnym czasie drugi raz musiałem, przełożyć datę. Zacząłem się zastanawiać, czy jestem mało produktywny, czy raczej moje planowanie szwankowało. Nie wyrobienie się w czasie, na pewno nie jest powodem do łez, ale dało mi do myślenia. Zadałem sobie pytanie, czy mógłbym robić to, co teraz robie, sprawniej? Czy mogę w jakiś sposób to usprawnić? Po lekkiej burzy mózgów, lista odpowiedzi wprowadziła mnie w osłupienie. Okazało się, że nie tyle będę musiał wprowadzić w życie nowe nawyki, co przyłożyć się bardziej do starych. Zdanie numer jeden na mojej liście brzmiało „ Stosować się i kłaść większy nacisk na grafik”. Zdarzało mi się zbyt lajtowo pochodzić do grafiku, czasami grafik przypominał raczej listę zadań do zrobienia nisz grafik z prawdziwego zdarzenia. Zresztą bywały dni kiedy się do niego nie stosowałem. Zdanie nr dwa na tej liście usprawnień brzmiało: „Planować każdy projekt z racjonalnymi zadaniami i datami oraz sumiennie i terminowo je wypełniać”. Czasami chcą zaoszczędzić na czasie, nie spisywałem prostych jak mi się wydawało projektów, tylko od razu brałem się za ich realizacje. Gdy „proste projekty” zaczynały się rozrastać, zaczynał panować chaos. Natomiast w projektach zaplanowanych, główną przyczyną bezproduktywności była szczegółowość, a właściwie mało szczegółowość, co w rezultacie dawało puste słowa ni jak mające się do rzeczywistości. Przykładowo jeśli w projekcje A podawałem suche dane, które nie zawierały informacji w jaki sposób chce je osiągnąć, dostawałem „suchy” projekt którego wyniki nie pokrywały się z założeniami. Reszta moich pomysłów na poprawienie produktywności, wiąże się w mniejszym lub większym stopniu z tymi dwoma wyżej wymienionymi.

Wszystko co wyżej opisałem, można by było zamknąć w jednym słowie; dyscyplina. Słowno które jest znienawidzone przez dzieci i nastolatków. Czy dzieje się tak dlatego, że narzuca się im się dyscyplinę, nie ukazując jakie korzyści niesie? Nie wiem, wiem natomiast, że im człowiek starszy tym trudniej ją wypracować. Jednak gdy wizualizuje sobie efekt końcowy moich wysiłków, to pojawia się uśmiech na twarzy, oraz potęguje uczucie determinacji, więc zaciskam zęby i pracuję nad dyscypliną. Wiem, że tylko dyscyplina daje mi gwarancje i pewność, że projekt zostanie wykonany terminowo. Sukces danego projektu zależy już od większej ilości czynników, co wiem z „suchej” wiedzy wyczytanej z książek lub zdobytej od innych osób ale również z własnego doświadczenia.

Do celu mogą doprowadzić nas genialne pomysły, znajomości, pieniądze, jednak jeśli nie masz tych trzech rzeczy, to najpewniejszą rzeczą na jaką możesz postawić, to determinacja połączona z dyscypliną.

Zapraszam do wspólnej rozmowy poprzez dodawanie odpowiedzi na wpis, .

Brak odpowiedzi na wpis “Dyscyplina”

Dodaj odpowiedź na wpis